Zdalne nauczanie -Wiosna na wsi

2021-03-29

Nauczanie zdalne

Data 29.03.2021

Wiosna na wsi

I.Ćwiczenia poranne

Zabawa orientacyjno-porządkowa Przestraszone kurczątka.

Dzieci są kurczątkami. Swobodnie poruszają się w różnych kierunkach pokoju. Na hasło: Uwaga,

kot! uciekają do kurnika (wyznaczonego miejsca w domu), wydając odgłosy: pi, pi, pi. Hasło:

Nie ma kota, jest sygnałem do ponownego wykonywania ruchów.

• Ćwiczenie dużych grup mięśniowych – Kaczuszki szukają ziarenek.

Dzieci są kaczuszkami. Chodzą po sali małymi krokami, kołysząc się na boki; co pewien czas

wykonują skłony tułowia w przód – zbierają ziarenka i prostują się.

II.Słuchanie opowiadania Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby Uparty kogut. książka str. 62-65

Rozwijanie mowy; poznawanie zwierząt z wiejskiego podwórka.

Wyjaśnienie znaczenia słowa uparty.

Kogo nazywamy upartym?

Czy zwierzęta też mogą być uparte?

Czy znacie takie zwierzęta?

Dzieci słuchają opowiadania, oglądają ilustracje.

Rodzina Ady i Olka wybrała się do cioci na wieś. Wszyscy byli zachwyceni celem podroży.

Tylko mama wydawała się trochę zakłopotana i lekko zaniepokojona.

– Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na wsi. Chyba bardzo dawno temu. Czy będą tam

wszystkie wiejskie zwierzęta? – wypytywała tatę.

– Oczywiście, jak to w gospodarstwie. Będą krowy i cielęta. Świnie i prosięta. A zamiast koni

i źrebiąt – dwa traktory. Traktorów chyba się nie obawiasz? – spytał żartem tata.

Mama tylko się uśmiechnęła. – Oczywiście. Nawet rogaty baran mnie nie wystraszy. Jestem

supermamą.

– Będą też kury, gęsi, kaczki, indyczki. Zgroza – ciągnął tata żartobliwym tonem.

Samochod wjechał na podworko. Ada i Olek pierwsi przywitali się z ciocią i wujkiem i natychmiast

zaczęli się rozglądać za zwierzętami.

– Lola ma szczeniaki! Mogę się z nimi pobawić? – spytał Olek i już był przy kudłatej kundelce

i czwórce jej szczeniąt. Ada nie mogła do niego dołączyć, ponieważ ma uczulenie na sierść.

Wybrała się więc na spacer po podwórku.

– Ko, ko, gę, gę, kwa, kwa – witały ją kury i kurczęta, gęsi i gąsięta, kaczki i kaczęta. Ada

z powagą odpowiadała im: „dzień dobry”, „witam państwa”, „przybijemy piątkę?”.

– Ojej, jaka piękna kózka! – Ada usłyszała zachwycony głos mamy.

– To koźlątko. Ma zaledwie kilka dni – powiedział wujek.

– Prześliczny maluszek – stwierdziła z podziwem mama.

Koźlątko nie poświęciło mamie uwagi, za to kury podniosły wielki krzyk na jej widok. Obgdakały ją z każdej strony... i sobie poszły. Został jedynie kogut. Wbił wzrok w barwną sukienkę mamy w duże czerwone koła i patrzył jak zauroczony.

– Lubi czerwony kolor – stwierdziła z zadowoleniem mama.

– Hm, obawiam się, że wręcz przeciwnie – powiedział tata.

Kogut nastroszył piora i nieprzyjaźnie zatrzepotał skrzydłami.

– Nie przepada za czerwonym. Kiedyś wskoczył mi na głowę, bo byłam w czerwonym kapeluszu

– powiedziała ciocia. – Ale to zdarzyło się tylko raz – dodała uspokajająco.

Po chwili wszyscy z wyjątkiem mamy zapomnieli o kogucie. Uparte ptaszysko nie odstępowało

jej na krok.

– Idź sobie – odpędzała go, jednak kolor czerwony na sukience przyciągał uparciucha jak

– Nie boj się, mamo – Ada dodała mamie otuchy.

– Dam sobie radę. – Mama bohatersko przeszła między kaczkami, kurami, minęła nawet

gąsiora, ale gdy spojrzała za siebie, ponownie ogarnął ją niepokoj. Kogut wciąż był tuż-tuż

i wojowniczo stroszył piora.

– Bywa uparty jak oślątko – westchnęła ciocia. – Wracaj do kurnika, uparciuchu.

– No właśnie! – powiedziała stanowczo mama.

Mama i ciocia, weszły do domu. Niezadowolony kogut grzebnął pazurem i wrócił do

kurnika. Tymczasem tata z wujkiem założyli na głowy kapelusze z siatką na twarz i poszli zajrzeć do uli w sadzie.

Ada unikała pszczół od czasu, gdy minionego lata została użądlona w stopę. Wolała przechadzać się pośród żółtych kaczuszek, które nie żądlą i są mięciutkie. Nawet nie zauważyła upływu

czasu. Zbliżała się właśnie pora dojenia krów, więc ciocia poszła przygotować dojarki. Olek wciąż bawił się ze szczeniętami, a tata i wujek zapomnieli o wszystkim, tak bardzo zajęli się sprawdzaniem pszczelich uli. Znudzona mama postanowiła do nich dołączyć. Jednak żeby dotrzeć do furtki prowadzącej do sadu, musiałaby przejść obok kurnika. Co będzie, jeśli kogut ją zobaczy? Wolała tego uniknąć. Postanowiła przechytrzyć nieprzyjaznego ptaka i przedostać się do sadu przez płot.

Jakież było zdziwienie Ady, gdy zobaczyła mamę wspinającą się na ogrodzenie. Pokonanie

płotu, kiedy ma się na sobie odświętną sukienkę, nie jest łatwe, jednak mamie się to udało. Co

prawda w rajstopach poleciało oczko, a sukienkę lekko rozdarła, ale kto by się tym przejmował.

– Oczko ci ucieka, łap je! – zażartował tata na widok żony.

– To nic takiego. Wykiwałam koguta – powiedziała szeptem, zadowolona z siebie mama.

Chwilę później Ada zobaczyła koguta, który bez trudu przefrunął nad płotem i wylądował

w sadzie.

Rozmowa na temat opowiadania.

Czy mama Olka i Ady była wcześniej na wsi?

Z kim bawił się Olek?

Co robiła Ada?

Jaki ptak zainteresował się mamą? Dlaczego?

Czym zajęli się tata z wujkiem?

Jak mama przechytrzyła koguta? Czy jej się to naprawdę udało?

Zabawa ruchowa: Kogut zasypia. Ćwiczenia tułowia – skłony –

Dzieci w siadzie klęcznym, wykonują skłon tułowia w dół z dotknięciem głową kolan – kogut chowa głowę w piórka. Potem powoli prostują się i ustawiają głowy prosto.

Zabawa uspokajająca – Na podwórku.

Dzieci maszerują po obwodzie koła z rytmicznym klaskaniem i powtarzaniem rymowanki:

Na podwórku jest wesoło, wiele zwierząt chodzi w koło. Ko, ko, ko i kwa, kwa, kwa, niech zabawa dalej trwa.

Odkrywanie litery ż, Ż -.karta pracy Określanie pierwszej głoski w słowie żubry i w nazwach rysunków. Rozwijanie umiejętności analizy i syntezysłuchowej.

III. Zabawa orientacyjno-porządkowa – Rodziny.

Naśladowanie głosów zwierząt przedstawionych na zdjęciach.

Podział na sylaby i na głoski nazw zwierząt z wiejskiego podwórka. Dzieci mogą naśladować sposób poruszania się zwierzęcia.

Zabawa Jakie jest zwierzę?

Pytamy dziecko: Jaki (jaka) jest…? – podając nazwę zwierzęcia, a dzieci wymyślają określenia. Np. Jaka jest kura? (mała, głośna…)

Jaki jest kogut? (szybki, głośny…)

Jaka jest kaczka? (spokojna, powolna…)

Jaka jest krowa? (duża, łagodna, spokojna…)

Jaki jest koń? (duży, szybki, groźny…)

Układanie zdań na temat zwierząt z wiejskiego podwórka.

Potrzebne będą zdjęcia/obrazki zwierząt.

Zabawę rozpoczyna Rodzic, wypowiadając pierwsze zdanie. Np. Po podwórku kroczy kaczka,

a za nią żółte kaczuszki. Następne zdania układają dzieci.

Zabawy manualne- dzieci mogą lepić z plasteliny różne zwierzęta z wiejskiego podwórka.

Karty pracy, część 4, s. 4–5.

Nowe przygody Olka i Ady.Litery i liczby cz. 2, s. 64–67.

 

Godło Rzeczypospolitej Polskiej Miasto Rybnik
Ministerstwo Edukacji Narodowej Kuratorium Oświaty w Katowicach