Przedszkolak w domu - “ Wiosna w parku”

2020-03-25

 

 

Witam serdecznie wszystkie Biedronki i ich rodziców. Zapraszam do wspólnej zabawy :)

Zapraszamy na ćwiczenia poranne : "Lustro"

"Wiosna w obrazach" - praca z obrazkiem inspirowana wierszem:

Porozmawiajmy z dzieckiem o kolorystyce obrazu Claude’a Moneta “Wiosna”, poprośmy o wskazanie ciepłych i zimnych barw, zapytajmy jaka to pora roku.

Ćwiczenie relaksacyjne:

Leżąc na dywanie posłuchajmy utworu Antonio Vivaldi - "Wiosna" a następnie spróbujmy narysować kredkami nastrój tego utworu.

Wykorzystanie wiersza B. Formy “Nadeszła wiosna”

Spojrzał w okno mały Paweł,
a w ogrodzie wiosna,
świeżą trawkę, przebiśniegi w koszu nam przyniosła.
Obudziła pąki kwiatów
w parku i w ogrodzie.
Zapomnijcie, moi mili,
o śniegu i chłodzie.
Pożyczyła od słoneczka garść ciepłych promieni,
gdy ogrzeje nimi ziemię, świat się zazieleni.

Odpowiedzmy z dziećmi na pytania: Jaką porę roku dostrzegł za oknem Paweł? Jakie zmiany w przyrodzie przyniosła wiosna? "Oznaki wiosny"

Zajęcia umuzykalniające. Zabawy przy piosence "Idzie do nas wiosna"

Swobodne poruszanie do muzyki, postawienie na inwencję twórczą i ruchową dziecka (pląsy, podskoki, skłony, obroty, falowanie rękami)

Wiosenne zagadki:

Rozwiązywanie zagadek słownych:

“Wiosną na drzewie się zieleni,
ale opada na jesieni”

“Gdy śnieg zginie, kwiaty rosną,
a tę porę zwiemy … “


“Jak się nazywa ta pora roku.
Co ścieli dywan zielony wokół?”

“Jak ten kwiatek się nazywa,
co słowo „pan” w nazwie ukrywa?”

zabawa muzyczno-ruchowa: "Zabawa z gazetami"

Przeczytajmy dzieciom bajkę o wiośnie

Eliza Sarnacka- Mahoney

Był piękny, słoneczny poranek. Mały Zajączek siedział przy stole i kończył jeść śniadanie, które składało się ze świeżej marchewki oraz szklanki soku z kapusty.
– Mamo – zapytał Wielką Zajęczycę zajętą w tym czasie robieniem porządków w spiżarce. – Słyszałem wczoraj jak sroka mówiła do wróbli, że nie ma nic piękniejszego od wiosny.
– To prawda – odpowiedziała Zajęczyca.
– Ale co to jest ta wiosna? – rozłożył łapki Zajączek. – Czy to jest zwierzę czy ptak, a może jakiś gatunek drzewa?
– Nie – roześmiała się Zajęczyca. – Wiosna, synku, to pora roku. To taka pani-czarodziejka, która sprawia, że na dworze robi się cieplej, topnieją śniegi, a wszystko wokół budzi się do życia.
— A mógłbym ją zobaczyć, mamusiu? Mógłbym? – prosił Zajączek.

Mama odwiesiła kuchenny fartuszek do szafki i usiadła obok synka przy stole.
– Mógłbyś – odrzekła. – A żeby łatwiej ci było ją znaleźć trochę ci o niej powiem.
I opowiedziała, że wiosna lubi przesiadywać na pąkach i maleńkich listkach, które pojawiają się na gałęziach drzew. Można ją także zobaczyć w kielichach pierwszych kwiatów pojawiających się na łące i w cienkich źdźbłach trawek, które wychylają się z rozmiękczonej gleby.
Czasami zjeżdża na ziemię na kropelkach ciepłego deszczu lub podmuchach wiatru. I często wybiera się na spacery po niebie razem ze słonkiem, które zaczyna wtedy przygrzewać mocniej i dłużej.
Zajączek wybiegł z domu. Bardzo chciał poznać tę śliczną wiosnę. Kicał więc po polnej ścieżce i pilnie rozglądał się dookoła. Niedaleko dostrzegł kępę młodej trawy, a w niej wianuszek żółtych pierwiosnków.

Choć łapki grzęzły mu w błocie, zboczył z drogi i podbiegł do kwiatów. Powoli obszedł je dookoła, oglądając z bliska każdy z nich i ciekawie zaglądając w ich środki. Mina jednak mu zrzedła. Dzwonki pierwiosnków były puste! Wiosna pewnie schowała się gdzieś indziej. Muszę szukać dalej! zdecydował i pokicał w dalszą drogę.

Brzeg strumienia porastały krzaki. Na ich gałęziach widać było wyraźne zgrubienia, a gdzieniegdzie zieleniły się pierwsze maleńkie listki. Zajączek stanął słupka i mocno wyciągnął szyję, żeby lepiej dojrzeć. Niestety, w pąkach i w liściach również nikogo nie znalazł. Zafrasował się, ale nie stracił nadziei i dzielnie pobiegł dalej.

Nagle zerwał się wiatr i na niebie wykwitła ciemna chmura, z której natychmiast zaczął kropić deszcz. Normalnie zajączek szukałby schronienia, jednak tym razem zadarł głowę i z przejęciem wpatrywał się w opadające mu na nos i futerko drobne krople wody. Ale znów nie dostrzegl tego, na co czekał.
Naprawdę nic nie rozumiem! – tym razem zmartwił się na dobre. – Przyjrzałem się już wszystkiemu, o czym opowiadała Mama, a wiosny wciąż nie znalazłem.

W tej chwili za plecami usłyszał jakieś głosy. Odwrócił łebek i zobaczył, że od strony domów po drugiej stronie łąki zbliżało się w jego kierunku dwoje ludzi. Czym prędzej ukrył się w pobliskiej bruździe i znieruchomiał. Mniejszy człowiek i tak go jednak dostrzegł i wyciągnął w jego kierunku palec.

– Tato! Tato! – zawołał. – Tam, w dole, zajączek! Jaki malutki!

– Musiał się niedawno urodzić – powiedział większy człowiek. – A to znak, że zima na dobre już robi odwrót. Przyjrzyj mu się uważnie, córeczko, tak właśnie wygląda wiosna. Tak jak ten mały szaraczek. Pięknie, prawda? No, a teraz już chodźmy, żeby tego maluszka nie przestraszyć – zakończył i biorąc mniejszego człowieka za rękę oboje z powrotem oddalili się w kierunku domów.
Mały Zajączek co tchu w piersiach pokicał do domu.

– Mamo! Mamo! – wołał uradowany już od progu. – Wiosna wygląda tak jak ja! Wcale nie muszę jej szukać. Wystarczy, że popatrzę w lustro! Tylko dlaczego mi o tym od razu nie powiedziałaś?

Wielka Zajęczyca pokiwała z rozbawieniem głową.

Popołudniu zachęcam do oglądania programu dla dzieci:  Margolcia i Miś - Idzie wiosna

 

Godło Rzeczypospolitej Polskiej Miasto Rybnik
Ministerstwo Edukacji Narodowej Kuratorium Oświaty w Katowicach